Dow Jones – Byki zabezpieczają teren i szykują się na nowe ATH
Ostatnie dwa tygodnie na DOW JONES to pasmo sukcesów byków. Nie dość, że przeciwstawiły się silnemu momentum ostatniego listopadowego swingu w dół, to dodatkowo wygrały wszystkie starcia z podażą na wszystkich interesujących dla niej miejscach. Sprawne pokonanie SR na 46900. Pokonanie pivota strefy zniesień i RN 47000. Pokonanie z retestem od góry fibo 61,8 swingu mierzonego od listopadowych szczytów. W końcu ustanowienie przedwczoraj nowego wyższego szczytu w 2-tygodniowym trendzie lokalnym. To wszystko sukcesy, dzięki którym niebezpieczeństwo pogłębienia spadków w średnim terminie zostało zażegnane. 8-miesięczny trend wzrostowy nadal ma szanse być kontynuowany. Wszystkie te podbite przez byki miejsca będą też zgodnie z zasadą zmiany biegunów stanowić cenne wsparcie dla popytu w najbliższych dniach. Praktycznie tylko gwałtowne spadki w 2–3 dni do okolic 45600 bez ustanawiania po drodze nowego ATH zmieniłyby obraz ponownie na korzystny dla niedźwiedzi, ale jest to wariant dużo mniej prawdopodobny.
Na h1 pochód byków w górę również nie wydaje się być zagrożony. Korekty w ostatnich dniach są albo w formie konsolidacji, albo bardzo płytkie. Wczoraj po południu wyrysowany został prowzrostowy pinbar. Wygląda na to, że spadki do 47700 na niewielkim momentum w żaden sposób nie zagrożą bykom i zostaną ponownie wykorzystane do brania kolejnych longów. Oczywiście pokonanie RN 48000, od którego wczoraj odbiły się byki, będzie wyzwaniem. Ale cała struktura i momentum ostatnich dni jest dla ponownego ataku na ten RN sprzyjające. Tylko jakieś gwałtowne spadki do 47600 na sporym momentum (w 2–3 h) i zanegowanie ostatniego prowzrostowego pina z wczoraj zmieniłoby drastycznie obraz sytuacji, ale jak na razie nie ma takiego niebezpieczeństwa na horyzoncie.



