Złoto – niedźwiedzie nadal mają komfortowe warunki do ruchu w dół
Na wykresie dziennym złota od kilku sesji trwa odpowiedź byków na swing podaży rozpoczęty retestem starej LT . Co prawda w poprzednim ruchu nie udało się niedźwiedziom wejść do strefy zniesień fibo i tym samym ustanowić nowego niższego dołka w sekwencji. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, by stało się to w najbliższych dniach. Momentum, z jakim byki korygują wspomniany ruch, jest na tyle słabe, że podaż ma nadal komfortowe warunki do impulsowego ruchu przebijającego od góry RN 4000$ za uncję. Taka akcja w wykonaniu niedźwiedzi musiałaby się odbyć w ciągu kilku dni, żeby w ogóle można było mówić o próbie ustanowienia średnioterminowej sekwencji spadkowej.
Brak aktywizacji podaży w okolicach 4200, a najpóźniej w okolicach 4260, może przynieść pełzający test ostatniego ATH. Ruch taki mógłby na niewielkim momentum przeciągnąć się nawet na ponad 2 tygodnie. Sesje dzisiejsza i jutrzejsza będą dla tego aspektu istotne. Wszelkie zamknięcia daily powyżej aktualnej ceny, czyli okolic 4160, będą promować wariant z powolnymi wzrostami.
Na wykresie h1 bolesna powolność wzrostów jest jeszcze bardziej widoczna. Wczoraj popyt nie tylko nie wykorzystał w pełni obszaru fair value gap, ale dwa razy został odrzucony od poziomu 4150. Dziś udało się co prawda ustanowić nowy wyższy szczyt, ale momentum, jakie towarzyszy ruchom w górę, wciąż trudno uznać za impulsowe w porównaniu z tąpnięciem z 14 listopada. Nie będzie więc zaskoczeniem, jeśli w ciągu kilkunastu godzin ponownie uaktywni się podaż i okolice 4180-4200 wykorzysta do rysowania swojego impulsu. Wyłamanie z ponad 2-sesyjnego lokalnego trendu wzrostowego jest bardzo bliskie. Bykom bardzo pomogłoby popisanie się przez kilka godzin solidnym rozpędem. Uczynienie z wczorajszych maksimów wsparcia, od którego rozpoczął się ruch ewidentnie impulsowy. Bez takiego pokazu siły groźba tąpnięcia podobnego do tego z 14.11 będzie wisieć nad bykami jak miecz Damoklesa.



