Złoto – dominacja popytu i droga w kierunku RN 5000$
Na wykresie dziennym złota nieprzerwanie od 2 tygodni królują byki. Jakiekolwiek nadzieje budziły dwa impulsowe tapnięcia z października i grudnia na szybkie odwrócenie sytuacji na ponownie korzystną dla podaży, od momentu wyjścia górą z konsolidacji w poniedziałek zostały one rozwiane. Popyt przez cały tydzień, łącznie z dzisiejszym dniem, codziennie ustanawiał nowe ATH. Psychologiczny round number 5000$ za uncję wydaje się być kwestią 1-2 sesji. Od momentu zarysowania się fazy przyspieszonej zarówno ona, jak i cała blisko 5-miesięczna sekwencja wzrostowa nie są zagrożone. I praktycznie do momentu szybkiej korekty i retestu od góry strefy zniesień fibo swingu mierzonego od minimów z 2 połowy października takiego zagrożenia nie będzie. Jeśli korekta ostatniego silnego impulsu w końcu się rozpocznie, ale odbędzie się na mniejszym momentum, to tylko wpisze się dobrze jako naturalny element w klasyczną wzrostową strukturę.
By zagrozić obecnej dominacji byków, podaż musiałaby naprawdę dokonać nieprawdopodobnej mobilizacji. I w ciągu maksymalnie 3-4 sesji powrócić w okolice 4600. Tylko taki ruch wygenerowałby na tyle silne spadkowe momentum, że chcące podłączyć się do wzrostów byki zaczęłyby się zastanawiać, czy ostatni wyższy szczyt nie jest ostatnim we wspomnianym wielomiesięcznym trendzie. Jak na razie jest to wariant dużo mniej prawdopodobny.
Sytuacja krótkoterminowa
Na H1 co prawda reakcje podaży na nowe mijane RN i powroty do SR potrafią mieć spore momentum. Tak było zarówno wczoraj, jak i w środę. Ciągle jednak na koniec dnia to byki, pomimo lokalnie niesprzyjającego układu momentum, potrafią wyrysować decydujący impuls i ustanowić nowy wyższy szczyt. Nie można jednak wykluczyć, że za którymś razem odpowiedź byków nie będzie równie silna jak zwykle. To umożliwi niedźwiedziom odzyskanie inicjatywy. Pierwszymi objawami w obecnej sytuacji byłoby przebicie od góry lokalnego SR na 4880$ za uncję. Wejście głębiej w strefę zniesień fibo swingu mierzonego od minimum ze środy. Także naruszenie w postaci zamknięć na H1 LT tygodniowego trendu.
Na chwilę obecną żadnych naruszeń wspomnianych miejsc jeszcze nie ma. Jeśli aktualny swing utrzyma początkowy rozpęd, to najwcześniej za kilka godzin zarówno fibo 38,2, jak i LT będą zagrożone. Biorąc pod uwagę, że te poziomy będą trudne do pokonania dla podaży z marszu, można założyć, że do przyszłego tygodnia sytuacja byków ma małe szanse, by jakoś drastycznie się pogorszyć.



