Dow Jones pod presją niedźwiedzi po silnym uderzeniu momentum
Wczoraj miał miejsce poważny pokaz siły niedźwiedzi na wykresie dziennym Dow Jonesa. W ciągu jednej sesji doszło do retestu od dołu strefy knota pro wzrostowego pinbara z 7.11 oraz engulfowania środowej świecy daily. Tym samym szanse na wyrysowanie pro wzrostowego V-shapeda dla byków rozwiały się. Niedźwiedzie rozpoczęły penetrację strefy olbrzymiej luki otwarcia z ubiegłego miesiąca oraz erodowanie pro wzrostowej wymowy pinów, które potwierdziły jej odpychający dla podaży charakter. Jak na razie niedźwiedzie zatrzymały się na lokalnym SR 45750, ale w obliczu wczorajszego uderzenia momentum trudno sobie wyobrazić, by taki drugorzędny SR stał się zalążkiem poważniejszej korekty.
By odwrócić sytuację chociaż częściowo na swoją korzyść, byki musiałyby w ciągu kilku dni uzyskać zamknięcia w okolicach RN 47000. Dodatkowo musiałyby zanegować pokaźny knot wczorajszej daily. Nawet wtedy do powrotu do sekwencji wzrostowej wymagana będzie słaba odpowiedź podaży i ponowna mobilizacja byków w kolejnym impulsie. Scenariusz iście karkołomny, by nadawać mu większe niż minimalne szanse na realizację.
Na h1 byki mają problem z pokonaniem lokalnego SR 45965. Leży tam fibo 23,6 swingu mierzonego od początku wczorajszego mini tąpnięcia. Nie jest to jakiś kluczowy poziom. Dlatego nawet w scenariuszu dalszych spadków nie będzie niczym niezwykłym, jeśli byki dotrą jeszcze na dzisiejszej sesji w strefę zniesień fibo wspomnianego tąpnięcia i osiągną jego pivot czy nawet fibo 61,8. O ile nastąpi to na mniejszym momentum niż wczorajsza mocna akcja podaży, nie przysporzy to niedźwiedziom poważnych problemów. Cała kilkudniowa sekwencja spadkowa nie jest zagrożona. Okolice 46300 są również korzystne dla pragnących podłączyć się pod kolejną falę spadków niedźwiedzi. Gdyby okazało się, że na RN 45700 wytworzy się double bottom, a bykom udałoby się, wykorzystując wczorajszy FVG, uzyskać jakieś zamknięcia powyżej 46400, mogłoby to być prekursorem do zmiany sytuacji na ponownie korzystną dla popytu. Jest to jednak na chwilę obecną mniej prawdopodobne.



