Ropa WTI – niedźwiedzie bez litości, kolejne minima coraz bliżej
Na D1 średnioterminowy trend spadkowy, jak i krótkoterminowy trend spadkowy, są kontynuowane. Od czasu pina retestującego od dołu strefę 65–66$ za baryłkę, niedźwiedzie nie utraciły inicjatywy pod względem momentum ani razu. Wszelkie restesty od dołu, zarówno SR 62$, jak i SR RN 60$, klasycznie wpisywały się w strukturę spadków ostatnich tygodni. Ani na chwilę jej nie wyłamując. Wczoraj kolejny bastion byków został rozbity. Podaż na dużym momentum pokonała SR na 57,50$, który jednocześnie był górną bandą strefy luki z maja. Tym samym rozpoczęło się erodowanie knota sporego prowzrostowego pinbara z pierwszej połowy kwietnia i atak na poziom double bottoma, który potwierdził dolną bandę łagodnego i szerokiego kanału spadkowego, w którym cena oscyluje od 2023 roku.
Jeśli podaż utrzyma aktualny rozpęd, to czteroletnie minima w okolicy 55$ za baryłkę mogą być testowane już na początku przyszłego tygodnia. Okolice 55$ to również miejsce, gdzie byki zapewne podejmą ostatnią próbę obrony przed dewastującymi dla nich z punktu widzenia PA głębszymi spadkami.
Na H1 niemoc byków jest jeszcze bardziej widoczna. Od ponad tygodnia nie stać ich było na poważniejszą korektę czy zademonstrowanie momentum w górę. Wszelkie silne, impulsowe ruchy podaży nie są kontrowane do poziomów wyjściowych. Często jedyną odpowiedzią jest kilkunastogodzinna korekta. Dziś, jak na razie, również od wczesnych godzin porannych to niedźwiedzie narzucają ton i nawet poziom wcześniejszego niższego dołka w okolicach 57,75$ nie zaznał retestu. Pesymistyczny to obraz dla popytu. By odwrócić sytuację na swoją korzyść w warunkach dzisiejszej sesji, musiałby on uzyskać zamknięcia minimum na poziomie 58,3$ i to w ciągu kilku godzin, by można było mówić o jakimkolwiek załamaniu impetu niedźwiedzi. Korekta, nawet kilkunastogodzinna, ale na małym lub umiarkowanym momentum do 57,75$, nie zmieni obrazu tej sytuacji.



