Złoto – pinbar z wtorku testem siły rozpędu byków
Na wykresie dziennym złota nadal nierozstrzygnięte są losy pro spadkowego pinbara z wtorku. Pomimo tego, że cena znajduje się w dość jednorodnym jeszcze swingu wzrostowym, jego lekko spowalniające działanie na byki staje się coraz bardziej widoczne. O ile popyt nie wykrzesa z siebie jakiegoś dodatkowego rozpędu, by jednoznacznie go zanegować poprzez uzyskanie zamknięcia świecy daily powyżej ostatniego ATH wyznaczonego przez czubek tego pina, scenariusz korekty ze szczytem we wtorek nadal musi być brany pod uwagę. W przypadku negacji wspomnianego pinbara dobrymi kandydatami do rozpoczęcia korekty w przyszłym tygodniu będą kolejne wyższe round numbery. Również zewnętrzne mierzenia fibo. Siedemnastosesyjny jak na razie lokalny trend, poza niebezpieczeństwami wynikającymi z niedawnego pinbara, nie jest zagrożony. Podobnie jak cała średnioterminowa, blisko roczna już sekwencja. Nawet kilkudniowe spadki w okolice 3500 nie będą poważnym zagrożeniem dla rozpędzonych byków, o ile nastąpią na umiarkowanym momentum.
Na wykresie h1 właśnie miała miejsce obrona strefy zniesień fibo swingu mierzonego od wczorajszych minimów. Za 2 h będzie można w pełni oszacować momentum, jakie od poziomu fibo 38,2 uzyskały byki. Na chwilę obecną większe szanse na kontynuowanie swojej sekwencji ma właśnie popyt. Jest tak z racji impulsowych ruchów z początkiem w strefie zniesień w ich wykonaniu. Tylko wyraźne osłabnięcie w okolicach 3666 i niemożność poprawienia ATH albo nawet niemożność pokonania dzisiejszych szczytów mogłaby sprowokować test strefy konsolidacji z pivotem w okolicach 3590.



