USDJPY – impuls z końca kwietnia wciąż ciąży bykom
Na wykresie dziennym USDJPY podaż szybkim impulsem pod koniec kwietnia wydostała się ze strefy ponad miesięcznej konsolidacji. To gwałtowne tąpnięcie zatrzymało się dopiero na wielomiesięcznej LT, z którą od początku miesiąca podaż mierzyła się już wielokrotnie. Jak na razie 5 razy nieskutecznie. Byki, choć mobilizują się w okolicach wspomnianej LT, nie prezentują jednak dobrego momentum. Na pewno nie popisują się niczym choćby porównywalnym z impulsem z 30.04. Sprawia to, że strefa zniesień fibo swingu mierzonego od kwietniowych maksimów będzie bardzo trudna do pokonania, o ile w ogóle będzie to możliwe w najbliższym czasie. Dla przypomnienia, powyżej kwietniowych maksimów znajdują się już wieloletnie szczyty, a niewiele wyżej poziomy nieodwiedzane od kilkudziesięciu lat. Najważniejszym argumentem za bykami pozostaje nadal SR na 156.500 i wielomiesięczna LT. Udany atak na to miejsce w kolejnym impulsie podaży i zanegowanie prowzrostowych knotów świec daily z początku miesiąca miałoby poważne konsekwencje dla byków na długie tygodnie.
Na h1, choć bykom od kilku sesji mozolnie przychodzi korygowanie ostatniego impulsu z 6 maja, to dziś zaprezentowały w końcu coś, co daje im nadzieję na pobicie zeszłotygodniowych maksimów. Mianowicie lokalny impuls o silnym momentum został momentalnie sparowany na poziomie fibo 61,8 swingu mierzonego od minimów tego tygodnia. W rezultacie godzinówka sięgająca knotem tego poziomu finalnie stała się prowzrostowym pinem. Najbliższe godziny pokażą, czy to wystarczy do dalszych wzrostów i udanego ataku od dołu na RN 158.000. A takiego udanego ataku i retestu od góry na niewielkim momentum byki potrzebują, by mieć jakiekolwiek szanse na wykorzystanie sporego obszaru FVG pamiętnego impulsu z 30 kwietnia do swoich wzrostów.



