USDJPY- Scenariusze wybicia z miesięcznej konsolidacji
Na wykresie dziennym USDJPY trwa od blisko miesiąca konsolidacja. Jej zakres to 159. 900 od góry i 157. 900 od dołu. Jedyne, symboliczne wyjścia miały miejsce jednokrotnie dla każdej ze stron i na nie więcej niż kilka godzin. Jednocześnie ostatni ruch od górnej do dolnej bandy jest w formie klasycznej struktury spadkowej z wyraźnie widocznymi impulsami. W poniedziałek, pomimo otwarcia prowzrostową luką nowego tygodnia, nie została ona wyłamana. Stawia to podaż w odrobinę lepszej sytuacji co do perspektyw opuszczenia tej konsolidacji. Na 158. 500 leży też SR, konfluencyjnie z poziomem fibo 23,6 swingu mierzonego od styczniowych minimów. Choć od początku kwietnia broni się dzielnie jako wsparcie, nie będzie niczym niezwykłym, jeśli w najbliższych dniach, poddany kolejnej próbie, padnie.
Dla byków takie kilkudniowe spadki nie byłyby większym problemem. Do wielomiesięcznej LT daleko. Zejście głębiej w strefę zniesień fibo swingu od styczniowych minimów wpisałoby się dobrze jako korekta impulsu z drugiej połowy lutego. Na fibo 38,2 czy pivocie wspomnianego swingu mogłyby się aktywować czekające na swoją okazję spóźnione byki, które nie dołączyły do pierwszego swingu z powodu słabego momentum. Teraz jednak, gdy już został ustanowiony nowy wyższy szczyt w wielomiesięcznej sekwencji, nie miałyby tego problemu. Sytuację niebezpieczną dla byków, a korzystną dla podaży, spowodowałoby gwałtowne tąpnięcie w kierunku LT. Podaż musiałaby w 2-3 sesje dotrzeć do LT i fibo 61,8 ostatniego impulsu, by wygenerować szkodliwe dla popytu momentum. Wszelkie wolniejsze spadki raczej pozostawią byki w komfortowej sytuacji do rysowania swojego nowego impulsu.
Sytuacja krótkoterminowa
Na H1 doszło do zamknięcia prowzrostowej luki otwarcia nowego tygodnia i wyłamania z dotychczasowej formy kilkusesyjnego lokalnego trendu w kierunku górnej bandy konsolidacji. Sam ruch, który tego dokonał, nie jest jakoś wybitnie szybki, na pewno wolniejszy niż impuls sprzed tygodnia. Nie będzie więc dziwić, jeśli w okolicach 158. 600 – 158. 700 dojdzie do reakcji popytu. Gdyby jednak do takiej reakcji nie doszło, a momentum podaży nabrało większych rumieńców, bykom ciągle pozostaje dolna banda konsolidacji z D1 w okolicach 157 .800 jako miejsce ostatecznej obrony. Z racji przebywania w takiej większej konsolidacji wszelkie gwałtowne zmiany momentum, podobne do tych, jakie miały miejsce w pierwszym tygodniu kwietnia, nie powinny dziwić, a lokalne SR czy strefki konsolidacji mogą być łatwo pokonywane. Do momentu opuszczenia strefy konsolidacji jej rejon pozostanie trudnym środowiskiem dla obydwu rynkowych stron, szczególnie w sytuacji jak obecna, gdy żadna ze stron nie ma poważnych krótkoterminowych argumentów za swoim kierunkiem.



