GBPUSD – Fałszywe wyłamanie czy początek głębszej korekty?
Na wykresie dziennym GBPUSD wczoraj doszło do nieudanej próby wyłamania z blisko miesięcznego trendu wzrostowego. Byki już wcześniej miały trudności z pokonaniem poziomu fibo 61,8 strefy zniesień swingu mierzonego od wrześniowych szczytów. Pierwsza próba z 11.12 zakończyła się pro spadkowym pinbarem. Kolejna z 16.12, choć nie w formie pinbara, to mimo wszystko nad fibo 61,8 i 1.34330 wyprowadziła tylko knot. Reakcja podaży na kolejne zetknięcie ze wspomnianymi okolicami tym razem była dużo silniejsza i niedźwiedzie wyprowadziły kurs kabla poniżej LT wspomnianej sekwencji wzrostowej. Do końca sesji jednak byki zdołały się zmobilizować i finalnie tylko knot świecy daily wychodzi poza LT, a to nie jest jeszcze sygnałem jednoznacznym.
Dziś od rana trwają próby jego negacji, a przynajmniej osłabienia jego wymowy. Zamknięcia dzisiejszej i jutrzejszej sesji będą kluczowe dla jego losów. Zamknięcie powyżej 1.33700 będzie promowało wariant kontynuacji miesięcznej sekwencji wzrostowej przynajmniej przez kilka sesji. Zamknięcia poniżej, czyli w strefie knota wczorajszego pinbara, będą sugerować być może nie błyskawiczne, ale jednak spadki najpierw w kierunku 1.32800. Po ich rozpędzie będzie można lepiej ocenić, czy grudniowy szczyt jest już za nami i rozwija się nowy impuls podaży, czy aktualny ruch w dół to po prostu głębsza korekta.
Sytuacja krótkoterminowa
Na h1 zmiany momentum obu sił rynkowych przez ostatnie dwie sesje są ponadprzeciętne. Duża w tym zasługa wczorajszego V-shaped reversala, który umożliwił bykom ponowne przejęcie inicjatywy. Korekta jego prawej strony jeszcze 3 h temu miała łagodny przebieg. To dawało bykom komfortowe warunki do rysowania swojego ruchu impulsowego. Sytuacja jednak pogorszyła się dla nich 2 godziny temu, kiedy to znów większym rozpędem popisały się niedźwiedzie. Obecnie kurs zmierza do strefy niewielkiej konsolidacji w okolicach 1.33300. Jeśli podaż doprowadzi do jej testu w ciągu 1–2 h, oznaczać to będzie na tyle duże momentum, że byki będą mogły mieć spore problemy z obroną w tym rejonie. Wolniejsze spadki umożliwią im jeszcze adekwatne odreagowanie i dadzą szansę na ruch impulsowy. Przełamanie rejonu 1.33200 z marszu przez podaż miałoby dla byków katastrofalne konsekwencje. Oznaczałoby zanegowanie wczorajszego pro wzrostowego pina z TF D1.



