EURUSD – trzytygodniowy trend wzrostowy pod presją
Na wykresie dziennym EURUSD wciąż pozostaje w trzytygodniowym trendzie wzrostowym. Aktualnie trwają zmagania o poziom zniesienia Fibo 61,8 poprzedniego trendu spadkowego trwającego od połowy kwietnia. Nie jest on bez szans na wygenerowanie jakiejś korekty, tym bardziej że pokrywa się z górną bandą strefy konsolidacji z początku miesiąca. Bliskość starej, przebitej już LT sprawia również, że jest to ostatnie dogodne dla niedźwiedzi miejsce do rozpoczęcia kolejnego średnioterminowego impulsu spadkowego. Podobnego do tego, który kilka tygodni temu wprowadził kurs EURUSD ponownie do strefy kilkuletniej konsolidacji. Jej przetestowanie od dołu przy obecnym układzie szczytów i dołków oraz momentum może być bardzo trudne. Bez znacznego przyspieszenia ze strony popytu i przy zachowaniu aktualnego momentum, retest może nastąpić na tyle późno, że aktualna struktura średnioterminowej korekty, na którą niedźwiedzie wciąż liczą, przestanie być oczywista. Dotarcie jednak ponownie do pivota strefy zniesień, a być może nawet do 38,2, nie byłoby ani zaskakujące, ani trudne.
Na interwale h1 wyraźnie widać impet, jakiego nabrały niedźwiedzie po swoim wczorajszym ataku. Odpowiedź byków na małym momentum tylko ułatwia im obecnie zbijanie kursu, który dotarł właśnie do SR na RN 1.13500. Tu zaczynają się obszary wcześniejszych konsolidacji, które będą pierwszym sprawdzianem dla podaży. Obecnie działają one jako wsparcia i w związku z tym nie będzie niczym niezwykłym, jeśli wygenerują kilkugodzinną korektę na małym momentum. Nawet jednak gdyby tak się stało, nie neguje to aktualnej inicjatywy niedźwiedzi.



