Na wykresie dziennym GBPUSD nadal kontynuowana jest sekwencja spadkowa podaży. Przyspieszenie, jakiego doznały niedźwiedzie po wyłamaniu blisko 3-miesięcznej LT, co prawda nieco oklapło, ale zarówno cała sekwencja od sierpniowych maksimów, jak i faza przyspieszona nie są jeszcze zagrożone. Mogłoby to się zmienić, gdyby byki zmobilizowały się i uzyskały zamknięcia daily ponad RN 1.33. Otworzyłoby to drogę do jakiejś formy wzrostów. Ich tempo natomiast określiłoby szanse na kolejny średnioterminowy impuls byków. Miejsce jest ku temu dogodne.
Odbicie na tegorocznych minimach ukonstytuowałoby bardzo szeroką konsolidację pomiędzy 1.31700 a 1.36700. W obecnej sytuacji dla byków byłby to nawet spory sukces. Tym bardziej że pierwsza próba zapoczątkowania odbicia w górę z wykorzystaniem FVG z 23.09 zakończyła się porażką i wyrysowaniem pro spadkowego pina, z którego teraz korzysta podaż. Przebicie natomiast przez podaż od góry 1.31700 to już będzie dla obu stron nowa rzeczywistość. Nie licząc sytuacji, w której będzie to szybki false break, taki ruch niedźwiedzi otworzy im drogę do spadków nawet w okolice RN 1.30 i to na sporym momentum w średnim terminie.
Na H1 trwa konsolidacja z nielicznymi, epizodycznymi false breakami. Piątkowe wyłamanie z blisko 2-dniowej sekwencji nie przyniosło bykom ani kontynuacji, ani nawet korekty na niewielkim momentum, która na taką kontynuację impulsową by wskazywała. Wręcz przeciwnie, dziś rano mocno zmobilizowała się podaż i potężna świeca marubozu we wczesnych godzinach porannych wyłamała piątkową sekwencję byków. Obecnie ten impuls jest korygowany. Za kilka godzin będzie wiadomo, czy wypracowana nim przewaga podaży się utrzyma na dalszą część sesji. Dla byków zmiana sytuacji na ponownie korzystną dla nich nastąpiłaby po uzyskaniu zamknięć na H1 ponad piątkowymi maksimami.
