Na wykresie dziennym EURUSD byki korygują od blisko 2 tygodni impuls z 05.06, który z sukcesem przebił od góry RN 1.16. Momentum korekty ostatnich dni jest dużo wolniejsze od wspomnianego impulsu i jednocześnie w poniedziałek wyrysowany został pro spadkowy pinbar na SR, którego wymowa jest aktualna do chwili obecnej. Byki co prawda rozpoczęły proces negacji jego wymowy, ale wczorajsze zamknięcie nie przykryło w całości jego knota. Ciągle są na to szanse, ale proces zakończy się dopiero, gdy popyt uzyska zamknięcie daily na poziomie 1.16225 lub wyżej. A okolica jest dla byków trudna. Nie tylko walczą tutaj z RN 1.16 i ważnym SR, ale niewiele wyżej zaczyna się strefa zniesień fibo swingu mierzonego od majowych maksimów.
Jej pivot i fibo 61,8 to również konfluencyjnie leżące SR, które zgodnie z ZZB mają teraz działanie oporowe. Tak że ciągle to podaż jeszcze ma lepsze szanse na rysowanie swojego impulsowego swingu w 1,5-miesięcznej sekwencji. Sytuację byków drastycznie poprawiłoby pokonanie pivota wspomnianej strefy zniesień, najlepiej na dużym momentum. Gdyby do takiego ruchu doszło do końca tygodnia, można by rozpatrywać zakończenie 2-miesięcznej korekty trwającej od kwietniowych maksimów i próbę rysowania nowego średnioterminowego impulsu przez byki.
Sytuacja krótkoterminowa
Na H1 trwa nadal już 3-sesyjny lokalny trend wzrostowy. Sekwencja ma klasyczną formę z wyraźnymi impulsami. Byki jednak od 3 godzin doświadczają pewnych problemów z ustanowieniem nowego wyższego szczytu. Trwa właśnie starcie o RN 1.16. Obrona w tym miejscu i zademonstrowanie momentum pozwoli podaży na kontynuowanie sekwencji. Jednak jeśli najbliższe kilka godzin przyniesie zamknięcia poniżej 1.16, to ta 3-dniowa sekwencja może zostać wyłamana. Ostatnim punktem utrzymującym ją w grze na chwilę obecną są wczorajsze minima z okolic 1.15750. Gdyby spadki w to miejsce odbyły się w 2-3 godziny na sporym momentum, oznaczałoby to zrodzenie się nowej jakości w ruchu w dół, niewidzianej na wykresie od ponad tygodnia. Byki mogłyby mieć wtedy problem z adekwatną odpowiedzią, a cała sekwencja spadkowa z D1 trwająca 2 miesiące byłaby nadal kontynuowana.
