Na wykresie dziennym ropy naftowej WTI w poniedziałek doszło do engulfowania w całości świecy piątkowej. Wraz z wtorkowym pro spadkowym pinbarem nadaje to pro spadkowej wymowy wykresowi. Cena wróciła też poniżej dolnej bandy olbrzymiej strefy luki sprzed dwóch tygodni. Round number 90$ za baryłkę działa teraz jako opór i dopóki byki nie uzyskają zamknięć daily ponad nim, to podaż ma większe szanse na kontynuowanie ruchu w kierunku pivota, a dalej Fibo 61,8 strefy zniesień swingu mierzonego od grudniowych minimów. Trudno jeszcze oszacować w pełni aktualne momentum podaży, głównie za sprawą konsolidacji sprzed tygodnia, ale raczej można założyć, że rozpęd, jaki wygenerowały byki w pierwszej połowie miesiąca pod wpływem czynników fundamentalnych, nie będzie łatwy do powtórzenia. Tym samym cała sekwencja od marcowych szczytów to raczej wolniejsza korekta i w średnim terminie szanse na ponowny byczy impuls dalej pozostają duże.
Na H1 trwają właśnie zmagania o pokonanie od góry RN 87$. Naciski niedźwiedzi w postaci dwóch silnych impulsów są bardzo dobrze widoczne. Zarówno w impulsie poniedziałkowym, jak i wczorajszym, wytworzyły się obszary FVG. Gdyby na dzisiejszej sesji podaż uzyskała zamknięcia na H1 poniżej 86$, wtedy pivot strefy zniesień z pomiaru dziennego byłby poważnie zagrożony, a zamknięcie poniżej niego wytworzyłoby nowy niższy dołek w lokalnej strukturze od poniedziałkowych szczytów. Ciężko byłoby bykom odwracać tendencję spadkową w takich warunkach. Na chwilę obecną byki ratuje wykorzystanie wczorajszego FVG i uzyskanie w kilka godzin zamknięć ponad wczorajszymi maksimami. Wolniejsze wzrosty raczej nie zagrożą sekwencji podaży.
