Na wykresie dziennym GBPUSD czwartą sesję trwa korekta impulsu z połowy stycznia. Podaż właśnie zmaga się z pierwszym poziomem fibo 38,2 strefy zniesień wspomnianego impulsu. Jeśli 38,2 okaże się poziomem, na którym zmobilizują się ponownie byki, potrzeba będzie 2–3 sesji, by dokładniej oszacować momentum i szanse byków na wyrysowanie nowego wyższego szczytu już z tego miejsca. W przypadku słabego rozpędu głębsze zejście we wspomnianą strefę zniesień zyska na prawdopodobieństwie. Praktycznie już teraz piątkowa świeca daily, bliska w formie marubozu, dodatkowo engulfująca dolne knoty daily ze środy i czwartku, ma na tyle silne momentum, że bykom będzie ciężko odpowiedzieć równie dynamicznie na dzisiejszej sesji. Cały 3-miesięczny trend w górę byków nie jest zagrożony i do momentu przebicia przez podaż fibo 61,8 wspomnianego pomiaru takiego zagrożenia nie będzie. I to pomimo dość silnego momentum, jakie wydają się mieć niedźwiedzie w aktualnym swingu w dół.
Na H1 w poniedziałkowy poranek cena konsoliduje w obszarze konsolidacji sprzed tygodnia. Pierwsza pod presją będzie górna banda na RN 1.37. Wybicie jej ułatwiłoby bykom rysowanie kolejnego ruchu impulsowego w sekwencji, w której notowania ze środy, czwartku i piątku stanowią korektę wtorkowego impulsu. Wyłamanie się z aktualnej lokalnej sekwencji spadkowej i przebicie SR na 1.37400 to niezbędny warunek zakończenia korekty. Pod względem struktury trendu, układu wyższych szczytów i dołków oraz momentum to miejsce bardzo dogodne dla popytu do takiej akcji. Nie wyrysowanie impulsowego ruchu teraz, za kilkanaście godzin, może być mocno utrudnione. Gdyby doszło do przebicia od góry 1.36600, podaż mogłaby zyskać na momentum, wchodząc w obszar FVG z 23 stycznia.
