Na wykresie dziennym jena poziom RN 153.000 okazał się nie do przeskoczenia dla byków – przynajmniej nie w jednym swingu. W piątek nastąpiła silna reakcja podaży, która swoim zasięgiem engulfowała czwartkowy knot daily oraz body świecy ze środy. Niedźwiedziom udało się zejść aż do SR w okolicach 151.250, związanego z lokalnymi szczytami z początku sierpnia i końcówki marca. Aktualny tydzień rozpoczął się od prowzrostowej luki otwarcia i ruchu w górę, korygującego piątkowe spadki. Potrzeba jeszcze dnia lub dwóch, by oszacować aktualne momentum, ale na chwilę obecną można przyjąć, że jeśli byki ponownie będą miały problem z RN 153.000 i dotrą do niego na mniejszym momentum, może to spowodować kolejny impuls podaży. Jeśli takowy nastąpiłby po 2–3 sesjach powolnej korekty, wtedy retest od góry psychologicznego RN 150.000 nabrałby większego prawdopodobieństwa.
Na wykresie H1 byki właśnie dotarły do poziomu Fibo 61,8 swingu mierzonego od maksimów z zeszłego tygodnia. Znajduje się tu również lokalny SR, który zgodnie z zasadą ZZB ma zwiększone szanse zadziałać jako opór. Jest to dogodne miejsce dla podaży do kontynuowania shortów, jeśli chce zachować dotychczasowe swingi jako część nowej, klasycznej struktury spadkowej. Niepokojące dla niedźwiedzi może być jednak momentum ostatnich godzin, z jakim byki dotarły do wspomnianego poziomu – jest ono na tyle spore, że bez bardzo silnej reakcji odbicie może zakończyć się jedynie kilkoma godzinami spadków, po których byki i tak pozostaną w komfortowej sytuacji do negowania piątkowych zdobyczy podaży. Niedźwiedzie muszą w ciągu 2–3 godzin powrócić w obszar luki otwarcia, jeśli chcą myśleć o szybkiej kontynuacji swojej sekwencji i wypracowaniu nowego, niższego dołka, który otworzyłby drogę do RN 150.000.
