Na D1 złoto doczekało się reakcji podaży w okolicach poziomu 2790 i poprzedniego ATH. Aktualnie, w dość szybkim tempie, wycena zmierza do poziomów wyznaczonych przez szczyty z drugiej połowy listopada i grudnia. Przebiega tam również dolna banda strefy konsolidacji z przełomu października i listopada, która obecnie działa jak opór. Styczniowa sekwencja wzrostowa nie jest jeszcze zagrożona, ale widoczne już tempo spadków może szybko tę sytuację zmienić. Gdyby dzisiaj byki również nie wykazały się aktywnością, a dzień zakończył się w okolicach 2710 lub niżej, oznaczałoby to, że właśnie okolice poprzedniego ATH były niezbędne podaży do wygenerowania silnego ruchu impulsowego w dół. Będzie to jednak można ocenić dopiero za kilka dni.
Na wykresie H1 widać wyraźnie rozmiar porażki, jakiej doznał wczoraj popyt. Swing, który w godzinach porannych zapowiadał być może nawet nowe dzienne maksima i kontynuowanie sekwencji impuls–korekta–impuls z zachowaniem odpowiedniego momentum, już po kilku godzinach został zanegowany. Impet niedźwiedzi wystarczył nawet na ustanowienie kilkusesyjnych dołków. Aktualnie cena konsoliduje pod strefą SD z pivotem w okolicach 2740. Jeśli niedźwiedzie obronią ten poziom, to naturalnym celem dalszych spadków będą kolejne strefy wcześniejszych konsolidacji na poziomach 2720 i 2710. Aktualna krótkoterminowa tendencja spadkowa, do momentu przebicia od dołu poziomu 2760, wydaje się niezagrożona.
