Dow Jones kontynuuje spektakularne wzrosty. Od blisko pół roku co miesiąc ustanawia nowe ATH. Powyborczy rajd z początku listopada skorygował się do poziomu październikowego szczytu i wzorowym pinbarem odbił od niego, ustanawiając kolejne ATH w zeszłym tygodniu. Wyrysował przy tym klasyczną strukturę dwóch szybkich impulsów i korekty ze słabszym momentum pomiędzy nimi. Od kilku sesji trwa wąska konsolidacja, ale nawet w przypadku dalszych wzrostów na nowe rekordy, powrót choćby na chwilę do poziomu 44 350 jest bardzo możliwy.
Na wykresie H1 widać, że cena znajduje się pod strefą 38,2–61,8% zniesień ostatniego swingu wzrostowego w tej konsolidacji. Zejście odbyło się przy małym rozpędzie, co sugeruje, że przed nami szybszy impuls w górę. Jednak sam fakt, że znaleźliśmy się poniżej tej strefy w tak szybkim trendzie, a od poziomu 44 000 nie było większej korekty, nakazuje bykom zachować większą ostrożność. Krótkoterminowa podaż może się objawić w każdej chwili, a od blisko dwóch tygodni nie pojawiły się istotniejsze informacje na temat jej siły. To może zaskoczyć większym, niż spodziewanym, momentum.
